Fotografia LARPowa
i reportaże.
Stare szkła. Brudny szpej. Zero napinki.
Zdjęcia, które przetrwały selekcję
Robię robotę w terenie, noszę pomarańczową kamizelkę, żebyście nie pomylili mnie z mutantem, i wyciągam maksimum ze starych obiektywów.
Tu są wybrane materiały prosto z serca wydarzeń.
Czasem stare szkło, czasem nowoczesne. Robota będzie zrobiona, nawet jeśli wszystko trzeba łatać taśmą.
LARPy lubię za to, że emocje są prawdziwe, nawet jeśli świat jest zmyślony.
Zacząłem w 2006 roku od Ardy i starej Minolty. Później były Lost Days w Lublinie, warszawskie Otwarte Sesje Zdjęciowe i Pospolite Ruszenie Fotograficzne, gdzie uczyłem się łapać „dziwnie ubranych ludzi”.
Dziś jestem we Wrocławiu i najczęściej można mnie spotkać na LARPach STALKER.
„Chciałam, żeby ludzie poczuli, jak to jest tam być.”
Catherine Leroy
Potrzebujesz dokumentacji
z kolejnego wyjazdu?
Wywołaj mnie na radiu.
kontakt@warsztatdiodaka.pl